WARTO SIĘ TYM ZAINTERESOWAĆ

                                       Przetaczające się przez Francję protesty, nazywane przez rządzących tym krajem rozróbami band, które wykorzystują „pokojowe protesty yellow vests”, jako żywo przypominają wydarzenia z czasów Gomułki, Jaroszewicza i innych komunistycznych kacyków i miotane pod adresem protestujących w Polsce robotników epitety, za czasów oficjalnej komuny. Złowrogie pomruki, mianowanego przez Tuska, na wybawiciela Europy Macrona będą go kosztować prawdopodobnie utratę urzędu, jeśli nie dojdzie do takiej radykalizacji nastrojów (z powodu jego tępoty intelektualnej), że skończy na szubienicy, albo przed plutonem egzekucyjnym. Wydaje się bowiem, że przetaczająca się przez Europę fala kontestacji totalitaryzmu komunistycznego, który przybrał się w strój liberalizmu i tłucze w bębny odnowy i uzdrowienia gospodarki, likwidacji państw narodowych dla jakiejś wyimaginowanej Europy, faktycznie miażdżąc zdrowe mechanizmy życia społecznego i spychając zwykłych obywateli w strefę ubóstwa i zniewolenia w taki sposób jak to jedynie komuna na tym świecie potrafi (patrz Rosja).

Protesty społeczne, nie tylko na ulicach, ale też przy urnie wyborczej należy rozpatrywać już nie tylko jako wyraz ekonomicznego niezadowolenia społeczeństw, np.w Polsce odrzucenie Platformersów, czy na Węgrzech, przytłaczające zwycięstwa Orbana, ale jako przejaw rodzenia się nowego porządku, o którym w tym momencie do końca nie wiemy jak będzie wyglądał. Ta niewiadoma jest tym miejscem w historii ludzkości, na którym potkną się całe systemy społeczno-polityczne i wielu rządzących prawdopodobnie przeniesie się, w przenośni i dosłownie, w krainę niebytu, jeśli trafnie nie zdiagnozują przyczyn przemian, które ruszyły i kierunku ich rozwoju. Jeśli chodzi o Europę jedno, na razie wydaje się pewne. Istotną przyczyną protestów jest permanentne gwałcenie przez liberalno-komunistycznych technokratów godności człowieka, której świadomość zaczęła się na ogromną skalę przedostawać do tych jej obszarów, które kierują postępowaniem ludzi. Nie ulega wątpliwości, że świadomość ta ma swoje korzenie w chrześcijaństwie, mimo że, ku zgubie odpowiedzialnych, o tym się milczy z racji politycznej poprawności. Co więcej rozwijająca się rewolucja świadomościowa może zmieść polityczne formacje konserwatywne, jeśli te nie odczytają poprawnie jej genezy i przebiegu. Nie jest dla nich zabezpieczeniem „bratanie się” ze strukturami hierarchicznymi Kościoła  katolickiego, ponieważ część z nich upodobniła się w swoim byciu do struktur politycznych i jest podobnie jak one narażona na zejście ze sceny, nie wspominając już tych, którzy podpisali cyrograf ze strukturami krypto-komunistycznymi np. w niektórych polskich uniwersytetach.

Krystian Wojaczek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.