ZABRAKŁO TYLKO KANONIZACJI

        Wydarzenia wokół śmierci i pogrzebu Adamowicza, jak w krzywym zwierciadle ukazują nie tylko słabość, ale ewidentne błędy polskiego duszpasterstwa. Zachowanie niektórych hierarchów Kościoła katolickiego odbiega zdecydowanie od zachowań wobec tragedii utraty życia innych Polaków. Wystarczy wspomnieć śmierć Jolanty Brzeskiej, która została zamordowana angażując się w obronie swojego mieszkania i innych lokatorów, pozbawianych mieszkań, przez gangsterów w białych kołnierzykach. Nie interesują też owych hierarchów tragiczne śmierci i pogrzeby innych prostych Polaków np. górników.

Nie chodzi tu o uzurpację finalnej oceny życia człowieka, której dokonuje Bóg jeden. Chodzi o wyrażenie akceptacji bądź nie, dla publicznych działań danego człowieka za jego życia. Chodzi o pedagogikę wartości i zachowań ewangelicznych w ramach społeczności Kościoła. Jest to praktyka w zdecydowanej większości obrzędów pogrzebowych w Kościele katolickim. Publiczne działania P. Adamowicza, delikatnie mówiąc były ambiwalentne. Atencja okazywana przez wspomnianych hierarchów osobie śp. Adamowicza, łącznie z pochówkiem w Bazylice Mariackiej jest wyraźnie nieadekwatna do tego co publicznie wiadomo o jego życiu. Nawiązując do wspomnianej pedagogiki spora część wierzących postrzega postępowanie hierarchów jako antypedagogikę i stawia pytanie o motywy ich działania?

Nie do końca jasne okoliczności działania zabójcy, każą, przynajmniej na razie, brać pod uwagę, również możliwość sterowania nim przez osoby trzecie. Dziwnym zbiegiem okoliczności to zabójstwo tworzy sytuację bardzo korzystną dla totalnej opozycji: kładzie się cieniem na obraz Polski jako kraju bezpiecznego; odwraca uwagę od ujawnianych coraz wyraźniej ciężkich nadużyć w czasie jej rządów (afery Vatowska i Amber Gold), niejasne działania dyplomatyczne w relacjach z Rosją i inne. Ponadto P. Adamowicz wyłamał się spod jurysdykcji Platformy Obywatelskiej. Jego zabójstwo może być również pułapką zastawioną na Kościół. Nie trudno bowiem wyobrazić sobie sytuację, w której w dogodnej chwili zacznie się wyciągać grzechy gdańskiego prezydenta, dezawuując i ośmieszając autorytet Kościoła, który z innych racji niż ewangeliczne niemal uczynił relikwie z jego prochów.

Krystian Wojaczek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.