ZABAWA W PIASKOWNICY NA WYBIEGU NIEDŹWIEDZIA

               Wydawać się może, że obecnie rządzący dbają o Polskę i jej bezpieczeństwo skoro wydają 2% budżetu na obronę, starają się o wzmocnienie siły zbrojnej Polski w różnoraki sposób (zakupy broni, powiększenie liczebności armii, starania o zlokalizowanie sił amerykańskich na terenie Polski itp.). Dla zrozumienia propagandowego charakteru chwalenia się owymi 2% wydatków na obronę należy wspomnieć, że prezydent Trump wskazuje na konieczność wydawania 4% przez członków NATO, żeby wydatki korespondowały z potrzebami skutecznej obrony w obecnej sytuacji. Jako człowiek, który życie spędził w biznesie z pewnością wie co mówi.

Jeśli spróbować spojrzeć na to co dzieje się obecnie w Polsce z perspektywy międzynarodowej, szczególnie tej najbliższej, zaczyna niepokoić brak logiki, lekkomyślność a nawet wyzywanie losu. Z jednej strony odziedziczona po dziesiątkach lat zniewolenia komunistycznego i dziesiątkach lat rządów komunistycznych przy pomocy agentury (po 1989) słabość militarna Polski, zarówno jeśli chodzi o liczebność wojska jak i jakość jego uzbrojenia (patrz choćby katastrofy samolotów MIG 29) a także nie do końca pozbycie się wspomnianej agentury. Wystarczy wspomnieć pozbycie się ministra Macierewicza z ministerstwa obrony i osoby odpowiedzialne za jego usunięcie, czy też propozycje stawiania pomnika Mazowieckiemu, który swoją grubą kreską tą agenturę usankcjonował itp.

Z drugiej strony rozdęta polityka socjalna prowadząca, czy się to komuś podoba czy nie, do uaktywnienia roszczeń ekonomicznych wobec rządu, zamiast optymalnego uruchomienia posiadanych zasobów społecznych, tak by w krótkim czasie odbudować siłę militarną państwa w takim stopniu, który pozwoli powstrzymać agresorów (nie koniecznie będzie on jeden).

W rezultacie mamy społeczeństwo wrażliwe na roszczeniowe intrygi komunistycznych kacyków, które uderzają z wyjątkową precyzją w odbudowę militarnej siły Polski, bo na to potrzeba środków, w sytuacji gdy na horyzoncie zbierają się ciemne chmury, o których nie informują media a jedynie przeciekają strzępy informacji ze spotkań na najwyższych szczeblach np. ostatnio Jens Stoltenberg – Donald Trump.

Ciekaw jestem jak to, syte już i zdemoralizowane w znacznym stopniu, społeczeństwo polskie zachowa się w sytuacji kryzysu? Właściwie można sobie to wyobrazić, ponieważ jest sporo takich, którzy to pokazują dzisiaj!

Krystian Wojaczek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.