DNI PRAWDY

        Wygrane przez Zjednoczoną Prawicę wybory stworzyły przestrzeń do odsłonięcia przyłbicy. Powstała sytuacja pozwala zobaczyć rządzących takimi jakimi w rzeczywistości są. Symptomy pewnych negatywnych cech ugrupowania były widoczne wcześniej. Były jednak przykrywane deklaracjami, które mogły być traktowane jako dementi. W obecnej sytuacji, pozbycia się strachu przed utratą władzy są po prostu sobą. Warto więc przyjrzeć się im.

Poprzednią kadencję prezentowali się jako ugrupowanie dbające o rodzinę. Tymczasem świadomie utrzymują prawo do aborcji eugenicznej. Co więcej blokują w Trybunale Konstytucyjnym pytanie o konstytucyjność tego prawa. W obecnej kadencji sejmu komisja rodziny została oddana przedstawicielce SLD (wiadomo jakie są plany SLD i Wiosny w kwestiach rodziny). J. Gowin, którego ponownie uczyniono wicepremierem wyraźnie broni funkcjonowania ideologii (nie teorii) genderyzmu. Na rozwijanie tej ideologii, radykalnie szkodliwej dla rodziny idą nasze pieniądze z podatków. Biorąc pod uwagę nie tylko szkodliwość tej ideologii, ale przede wszystkim jej nonsensowność Gowin powinien być ścigany z równą determinacją jak ci, którzy wyprowadzają podatek VAT. Tymczasem jest wicepremierem.

Najgorsze w tym  wszystkim jest to, że topowi przedstawiciele ugrupowania deklarują się jako działający na rzecz Kościoła i rodziny. Uczestniczą w Eucharystii, pozostając w radykalnej sprzeczności z nauką Kościoła. Nie jest wykluczone, że płynąca stąd dezinformacja dla wierzących w Polsce jest groźniejsza aniżeli ataki wprost liberałów, czy lewaków. Wygląda na to, że ugruntowana już w Polsce ubecka metoda podszywania się pod tych, których się niszczy ma swoją kontynuację. Niejaki Otua-Bolek, z obrazem Matki Bożej w klapie marynarki jest tu klasycznym przykładem.

Krystian Wojaczek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.