POMIESZANIE SZCZEGÓLNIE NIEBEZPIECZNE

                    Wydarzenia na Bliskim Wschodzie, ostatnio szczególnie w Iranie i Iraku, unaoczniają jak destrukcyjne skutki niesie pomieszanie religii i polityki. Oczywiście w tym wypadku chodzi o islam i szczególnie irańską teokrację, będącą perfekcyjnym przykładem tego pomieszania. To tu wysocy duchowni stają na czele zbrojnych oddziałów wyrzynających „niewiernych” i odwrotnie generałowie pełnią wysokie funkcje religijne. Niedawno zlikwidowane formalnie Państwo islamskie było emanacją tego pomieszania. Pamiętamy do jakich patologii i  zbrodni za jego udziałem dochodziło. To co dzieje się obecnie w Iraku to kolejna odsłona patologii pomieszania religii i polityki.

Koniecznie należy zwrócić uwagę na dwa rodzaje skutków tego pomieszania: społeczno-ekonomiczne oraz religijne. Pierwsze są stosunkowo łatwe w identyfikacji. To przede wszystkim głęboki kryzys ekonomiczny, zniewolenie społeczeństwa religijnymi manipulacjami, w którym podsycanie negatywnych uczuć jednych grup przeciw innym, prowadzi do głębokich antagonizmów, mordów i walk wewnętrznych. Skutki religijne tego pomieszania wydają się jeszcze gorsze od poprzednich. Najpierw jest to radykalne zniszczenie obrazu Boga, który jest Bogiem Miłością. Po wtóre to ubóstwienie religijno-politycznych przywódców (bałwochwalstwo). Po trzecie wreszcie to dostarczanie argumentów przeciwnikom religii, nie tylko islamu.

Nie sposób, z perspektywy tego co dzieje się na Bliskim Wschodzie nie spojrzeć na sytuację w Polsce. Mimo iż różnice są nadto widoczne to jednak nie trudno znaleźć  niepokojące podobieństwa. W Polsce nie ma (na szczęście) duchownych zasiadających w ławach rządowych. Można wskazać natomiast mniej lub bardziej ukrywane zdobywanie wpływów w instytucjach państwowych, służących interesom duchowieństwa a niekoniecznie Kościołowi (stanowią go duchowni i świeccy) i np. rodzinie jak to ma miejsce na wydziale teologii Uniwersytetu Opolskiego.  

Postrzeganie Kościoła jako Ludu Bożego, z samego faktu oznacza zaangażowanie w politykę. Domena ta jednak w obu wymiarach: czynnym i biernym przynależy ludziom świeckim (na podstawie sakramentów chrztu i bierzmowania). Warto w tym miejscu zauważyć, że kwestia zaangażowania ludzi świeckich w politykę w Polsce pozostawia wiele do życzenia. Przyczyny są różne. Niewątpliwie jest to niski poziom wiedzy oraz świadomości społecznej i religijnej, kunktatorstwo i gnuśność a także stosunkowo wysoki stopień demoralizacji. To dlatego mamy takie trudności z wychodzeniem ze zniewolenia komunistycznego.

Biskupom i księżom nie wolno uczestniczyć w instytucjach władzy świeckiej. Dzięki temu Kościół katolicki unika tego z czym mamy do czynienia w Iranie. Nie oznacza to, że nie pełnią oni żadnej roli w życiu politycznym państwa. Rola ta polega najpierw na moralnej ocenie przyjmowanych w danym państwie rozwiązań prawnych, które przecież obowiązują wszystkich obywateli w tym członków Kościoła. Można przytoczyć wiele nazwisk polskich biskupów w historii, którzy bardzo dobrze wywiązywali się z tej roli. Obecnie niewątpliwie takim biskupem jest metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.

Po wtóre zadaniem duchowieństwa jest ukazywanie, zgodnie z nauką społeczną Kościoła związków wiary i polityki. Związki te nie ograniczają się wyłącznie do udziału w wyborach. Miejscem tego przekazu jest niewątpliwie katecheza, ale też przepowiadanie homilijne. Jest wiele tekstów czytań mszalnych wręcz domagających się pogłębienia tej problematyki. Spotkać można wprawdzie nielicznych kapłanów, którzy doskonale wywiązują się z tego zadania, większość niestety zdaje się tego problemu nie dostrzegać. Dlatego tak niska jest świadomość społeczno-religijna wielu świeckich wierzących w Polsce.

Nadużyciem w tej materii, ze strony duchowieństwa jest, o czym już wspomniano wyżej, bądź wywieranie presji na zajmujących wysokie stanowiska w administracji państwowej ludzi wierzących, bądź swego rodzaju ”korumpowanie” na płaszczyźnie towarzyskiej wpływowych osób, oferując im korzystne rozwiązania, niezgodne z nauką Kościoła i ostatecznie z jego posłannictwem i misją a w konsekwencji z dobrem ludzi wierzących.

Krystian Wojaczek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.