UPADEK MITU

                                                                   Śmieszne kawałki płótna na gębie i nosie, telefony do służb z pociągu, w którym kaszlał człowiek o „azjatyckich” rysach twarzy, to tylko niektóre zachowania przedstawicieli cywilizacji początku XXI wieku, bijących pokłony bożkowi nauki i nadwyrężających sobie kciuki od klikania po smartfonach.

Ciemnota i zacofanie, bo inaczej tych zachowań określić nie sposób, wszak te kawałki materiału na gębie przed niczym nie zabezpieczają a ów telefon opóźniający dotarcie do celu setek osób z powodu kaszlu, który w naszej szerokości geograficznej o tej porze roku przytrafia się tysiącom osób, to nic innego jak przejaw ksenofobii i rasizmu.

Warto na to zwrócić uwagę! Sytuacja rozprzestrzeniania się chińskiego wirusa odsłania bezlitośnie ślepe uliczki współczesności. Wiara w naukę sprawia, że człowiek ulega wynaturzeniu. Wierzyć można i trzeba Panu Bogu, wyłącznie! Wtedy człowiek ma szansę. Wiara w naukę, w momencie gdy odsłonięta zostaje jej bezsilność (jest bowiem wytworem skończonego, śmiertelnego i przede wszystkim niedoskonałego człowieka) prowadzi do rozpaczy, która nie posiada ograniczeń w dziele zniszczenia. We wspomnianych ślepych uliczkach współczesności, ich autorzy zadepczą się na śmierć – milionami, gdy stwierdzą, że nie ma z nich wyjścia.

Krystian Wojaczek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.