ODKRYWANIE PRAWDY

Obsesyjna koncentracja na niewidzialnym patogenie (wirusie) sprawia, że zdecydowana większość społeczeństw zdaje się nie dostrzegać pozytywów (tak dobrze rozumiesz Czytelniku, pozytywów) jakie niesie epidemia. O jednym z nich poniżej.

Weźmy konkretną sytuację z jaką mamy do czynienia we Włoszech, ale nie tylko tam. Po wprowadzeniu rygorów życia społecznego w północnej Italii, mocno spóźnionych, to prawda, tysiące młodych ludzi, nic sobie nie robiąc z owych zakazów, rzuciło się wręcz w podróż na południe, skąd pochodzą. Szacuje się, że około 15% z nich już miało pierwsze objawy infekcji. Na efekt nie trzeba było długo czekać. Obecnie jednym z regionów najdynamiczniej rozwijającej się epidemii w Italii jest Apulia, do której owi, mający w nosie rygory życia społecznego i odpowiedzialność za innych, młodzi się udali. Udało się im już wyciąć, bez użycia maczety, wcale pokaźną liczbę swoich  rodziców i dziadków. I tu dochodzimy do sedna sprawy. Rzec można, ci ostatni dostali to na co sobie zasłużyli „lajtowo” wychowując swoich maminsynków i córeczki. Zjawisko lekceważenia drugiego człowieka i zasad życia społecznego dotyczy wszystkich właściwie krajów Europy, nie wykluczając „katolickiej” Polski. Epidemia po prostu ujawnia zjawisko potężnych deficytów wychowania i niszczenia autorytetów, koegzystujące z produkcją tabunów „pedagogów” i „psychologów”, faktycznie zajmujących się utwierdzaniem tego stanu rzeczy, zamiast wychowaniem. Proszę zobaczyć jak traktowani są choćby nauczyciele w szkołach, terroryzowani samowolą uczniów i wspierających ich w tej samowoli tatusiów i mamuśki. Wygląda na to, że ci ostatni zaczynają zbierać śmiertelne żniwo swojej głupoty.

Krystian Wojaczek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.