POWROTU NIE MA…!

Rozluźnianie rygoru sanitarnego, wprowadzonego do walki z epidemią spowodowało masowy powrót zachowań społecznych sprzed jej pojawienia się. Chodzi o ignorowanie rządowych zaleceń na obecny stan rozwoju epidemii, tak jakby jej już nie było. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Szybujące w niebo wskaźniki zakażeń, jakich nie obserwowano w Polsce w czasie jej apogeum.

Wydarzenia te sygnalizują coś znacznie głębszego niż techniczne trzymanie dystansu społecznego, utrzymywanie higieny osobistej, z którą w Polsce, delikatnie mówiąc różnie bywa, czy też rygorów funkcjonowania instytucji takich jak szpitale, DPS-y, nie wyłączając zakonów.

Pojawienie się pandemii niesie współczesnemu światu przesłanie, że człowiek i społeczności, w których żyje są poddane określonym prawidłom funkcjonowania, których nie przestrzeganie prowadzi do zwyrodnienia, choroby i śmierci. Pandemia pojawiła się w czasie gdy negacja tych prawideł (praw) zdaje się sięgać zenitu a człowiek uzurpuje sobie uprawnienie określania tych „praw” w nieskrępowany sposób, dodajmy na miarę swojego chorego już umysłu. Inspiruje go do tego bałwochwalczy mit o wszechmocy nauki, która o ironio jest kompletnie bezradna wobec patogenu i dopuszcza do śmierci setek tysięcy ludzi, potężnego kryzysu gospodarczego, mimo wyrafinowanych technologii i całej cyfryzacji, nie wspominając już o pochodzeniu samego patogenu.

Negacja praw wpisanych w naturę człowieka widoczna jest na wyciągnięcie ręki począwszy od dewastacji małżeństwa i nazywania małżeństwami ewidentnie sprzecznych z naturą związków jednopłciowych, poprzez zabijanie najsłabszych, ideologię nowomowy, w której kłamstwo jest podawane za prawdę a prawda nazywana kłamstwem itd. Pojawienie się pandemii a szczególnie jej nawroty w momencie odchodzenia od rygorów sanitarnych niesie współczesnym poważne ostrzeżenie: oto sytuacja, do której doprowadzi was ścieżka, po której stąpacie. Nie ma powrotu do tego co było, jeśli chcecie żyć i być zdrowi.

Z tej perspektywy patrząc, jeśli to ostrzeżenie nie poskutkuje należy spodziewać się poważniejszego. Przewaga praw natury, w ramach których człowiek żyje i funkcjonuje, nad patologicznymi poczynaniami człowieka jest miażdżąca. Wystarczy spojrzeć we wszechświat. Wystarczy do tego pokornie użyć rozumu, którym człowiek jest obdarzony.

Nieuprawnionym wydaje się również nazywanie tego co się dzieje Bożą karą dla człowieka. Przekaz Ewangelii idzie w zupełnie innym kierunku. Bóg, który swoją wszechmocą mógł rozwalić w proch patologię ówczesnych, nie tylko tego nie zrobił, ale pozwolił się ukrzyżować pokazując człowiekowi, dokąd prowadzi patologia jego postępowania.

Krystian Wojaczek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.