A WYSTARCZY ZAJRZEĆ DO AKWARIUM…

  Rozboje zdziczałych hord żądnych mordów na najsłabszych, reaktywowane po ogłoszeniu przez Trybunał Konstytucyjny RP, niezgodności z konstytucją obecnej ustawy aborcyjnej mogą zaskakiwać, ale tych tylko, którzy są zbyt leniwi by choć trochę zgłębić mechanizmy funkcjonowania współczesnej RP; naiwni, bo wierzą, że wszystko można załatwić gadaniem, albo zbyt głupi by umieć powiązać pewne fakty.

Wystarczyło umieć czytać by wiedzieć, że funkcjonująca ustawa aborcyjna jest sprzeczna z polską konstytucją. Do tego nie trzeba było bardzo długiego namysłu i orzeczenia TK. Ba okazało  się, że trudności czytania ze zrozumieniem ma nawet dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego (czego zatem oczekiwać od reszty społeczeństwa).

Obowiązkiem każdego państwa jest ochrona obywateli od poczęcia do naturalnej śmierci. Każde zabójstwo człowieka jest pogwałceniem jego prawa do życia, które powinno być w pierwszym rzędzie ochraniane przez państwo i jego instytucje. Jakiekolwiek bajdurzenie o kompromisie aborcyjnym jest gderaniem sklerotyków, którzy przez zanik substancji szarej, tego co nazywamy mózgiem, nie są w stanie zapanować nad impulsami płynącymi z ośrodków podkorowych.

Interesujące jest to, że wspomniane rozboje zdziczałych hord charakteryzują się specyficznymi cechami, które dość prostą ścieżką prowadzą do identyfikacji ich rodowodu. Po pierwsze domagają się utrzymania (w ramach tzw. demokratycznej Polski) eugenicznej eliminacji pewnych kategorii obywateli (charakterystyczne dla hitleryzmu i komunizmu). Po wtóre rozboje owe są skierowane nie przeciw konstytucji RP, ani TK, ani przeciw np. PSL, którego przedstawiciele, również ów wniosek do TK złożyli a przeciw strategicznie wybranym instytucjom i osobom. Po trzecie wreszcie rozboje wspomnianych zdziczałych hord okazały się sprawnie zorganizowane. Poziom tej organizacji, sprawiający wrażenie powszechnego oburzenia społecznego (na co? Na to co jeszcze do wczoraj i tak było zapisane w konstytucji i nikt nie protestował?) jest tu chyba najbardziej znamienny, tym bardziej, że nie ulega najmniejszej wątpliwości, iż jego, przynajmniej równorzędnym celem, jest pogłębienie (poprzez zakażenia na owych masówkach) stanu epidemii ze wszystkimi tego skutkami.

Takiego poziomu organizacji, choćby na głowie stawali nie są w stanie wykrzesać polscy popaprańcy-współpracownicy Organizacji. O jakiej Organizacji piszę, przeczytaj sobie w książce o tytule zamieszczonym w tytule niniejszego artykułu.

PS. To co mamy to między innymi skutki pozbycia się min. Macierewicza i jego strategii. Powodzenia…

Krystian Wojaczek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.