KAMIŃSKI SIĘ TŁUMACZY!

Jestem konserwatystą i głosowałem na Zjednoczoną Prawicę, ponieważ nie ma w tym kraju liczącego się ugrupowania konserwatywnego. Więcej, na razie nie ma alternatywy dla rządzącej Zjednoczonej Prawicy. To co szumnie nazywa się opozycją bez ryzyka błędu można zamknąć w worku z napisem „barbarzyńcy i zdrajcy”.

Staram się ograniczać pisanie o tym worku, przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze uważam, że część jego zawartości ma swoje miejsce w kryminale a z jakiegoś powodu ciągle znajduje się poza  miejscem swojego przeznaczenia, dodatkowo wyposażana w odpowiednie apanaże. Po wtóre nie ma sensu ich reklamować.

Inaczej ma się sprawa w odniesieniu do formacji popieranej. Uważam że fakt poparcia dla rządzącego ugrupowania upoważnia mnie do krytyki tego co robią źle, po to by postępowali mądrzej. I tak zirytowało mnie wystąpienie ministra Kamińskiego, który bronił zachowań funkcjonariuszy policji, która wreszcie postawiła się przestępcom z lewej strony sceny politycznej, tłumacząc to faktem, podobnie zresztą jak rzecznik policji,  ataku na funkcjonariuszy. To trzeba zaatakować policjanta, żeby policja zaczęła działać? A sam fakt nielegalności zgromadzenia i zagrożenia epidemicznego dla innych, narażania budżetu państwa na wysokie koszty leczenia tych, którzy z powodu wścieklizny jakiejś grupki lewaków zachorują nie wystarczy? To jest błąd, za który już płacimy a zapłacimy jeszcze więcej, być może utratą władzy i możliwości reformowania państwa. Zasada jest prosta: jeśli zostają wydane jakieś dyrektywy (muszą być oczywiście rozsądne i sprawiedliwe) należy je bezwzględnie egzekwować. Po to jest policja! Jest to ta sama zasada, która sprawia, że wychowanie młodego człowieka jest skuteczne. Jej łamanie prowadzi do demoralizacji i anarchizacji młodych ludzi, czego mamy namacalny przykład w zachowaniach wielu młodych ludzi w Polsce. Tabuny psychologów i pedagogów w szkołach oraz „odpowiednie przepisy” pozbawiły nauczycieli możliwości egzekwowania wymagań. Panowie, najwyższy czas, żebyście zrozumieli, że żadne 500+ ani 300+ tego nie zmieni, co najwyżej pogłębi problem. Zacznijcie wreszcie myśleć, chyba, że już wyczerpaliście swoje możliwości?

Krystian Wojaczek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.