BOLSZEWICKA REWOLUCJA W USA

                                  Wydarzenia w Stanach Zjednoczonych zamykają pewien etap wprowadzania siłą ideologii neo-marksizmu na świecie. Na uwagę zasługują wyrafinowanie i perfekcja manipulacji społeczeństwem. Przede wszystkim jednak kluczowa rola tej rewolty znajduje się w   rękach środków komunikacji społecznej. To co wyczyniają one, od dłuższego już czasu, z obecnie urzędującym prezydentem Stanów Zjednoczonych, dowodzi długofalowego przygotowywania ich do tej roli. Ostrze uderzenia jest skierowane w najbardziej miękki punkt systemu demokratycznego, mianowicie kształtowanie imagu leadera oraz jego kontakt z potencjalnym elektoratem. Dzisiaj dopiero widać jak wielki błąd popełnili konserwatyści, nie tylko w USA, ale na całym świecie pozostawiając środki komunikacji społecznej w rękach ludzi o poglądach liberalnych i lewicowych. Nie ulega wątpliwości, że ci, którym bliskie są wartości człowieczeństwa, rodziny, ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci, wolności wyznawania wiary i wiele innych, zapłacą obecnie o wiele wyższą cenę w ich obronie aniżeli miałoby to miejsce gdyby prezydentem USA był Donald Trump, lub polityk o podobnych zapatrywaniach. Warto przypomnieć, że prezydent D. Trump był tym prezydentem USA, który bronił w zdecydowany sposób życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Był tym prezydentem USA, który nie rozpoczął nowej wojny. Był  tym prezydentem, który rozpoczął zakrojony na szeroką skalę proces dogadywania się krajów arabskich z Izraelem i próbował przełamać impas na półwyspie koreańskim.

Uwzględniając metody działania bolszewików nie można wykluczyć kolejnych zbrodni ludobójstwa…

Nie sposób natomiast nie spojrzeć, w świetle wydarzeń amerykańskich na to co dzieje się w Polsce. Najpierw z perspektywy doświadczeń amerykańskich widać jak trafna i dalekosiężna jest decyzja PKN Orlen o zakupie sporej części rynku medialnego w Polsce. Po wtóre nie tylko wściekła krytyka tej decyzji przez tzw. opozycję, ale jej (opozycji) uporczywe trzymanie się wyłącznie krytyki PiS-u i J.Kaczyńskiego, bez własnego programu dla Polski, wyraźnie pokazuje pozostawanie w szponach strategii  medialnych koncernów (Facebooka, Twittera, Google) – niszczenie imagu, podobnie jak u ich patronów w oparciu o kłamstwo. Koniecznie należy zwrócić uwagę na zachowanie Sz. Hołowni, którego dywersja jest skierowana do młodego elektoratu o „elementach zapatrywań chrześcijańskich”, np. zaciekłe zwalczanie ukazywania szczątków ludzkich, pozostałych po zabiciu nienarodzonych dzieci. Tak jak w USA, gdy prezydent Trump miał coś istotnego do powiedzenia wyłączano go, żeby elektorat nie dowiedział się co robią bolszewicy.

Wreszcie smutna konstatacja na temat świadomości tego co się dzieje u młodych użytkowników tzw. mediów społecznościowych. Większość wydaje się aprobować prawo właścicieli do owego wyłączania! Nie zdążyli zauważyć, że bolszewizm zaczyna się od cenzury, tak jak u Hołowni – nie wolno pokazać, że aborcja to jest zabijanie człowieka!

Krystian Wojaczek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.