ATAK SZKOPÓW NA POLSKĘ – Z POMOCĄ TRZASKOWSKIEMU

              Ostatnie wydarzenia jednoznacznie dowodzą, że dotychczasowa polityka zagraniczna prezydenta Andrzeja Dudy jest poprawna i jedyna możliwa z punktu widzenia niepodległości Polski. Chodzi o bezprecedensową insynuację, atak na urzędującego prezydenta Polski będącego w  rękach niemieckich brukowca „Fakt”. Wymowa tego ataku jest jednoznaczna i przypomina działania hitlerowskich Niemiec z lat przed wybuchem II wojny światowej.

Warto wiedzieć, że panienki, które są redaktorami: naczelną i zastępcą brukowca posiadają powiązania z Platformą Obywatelską. Jest to zgodne z tym co robi od lat Donald Tusk wysługując się Niemcom kosztem Polski i przeciw Polsce. Z powyższego widać, że dokładnie tą samą drogą podąża Trzaskowski. Owa wypowiedź, że nie potrzeba budować CPK w Polsce, ponieważ jest lotnisko w Berlinie urasta do rangi symbolu tego kim jest Trzaskowski i dla kogo pracuje.

Stąd apel do wyborców: chcesz być deptany szkopskim butem, głosuj na Trzaskowskiego.

 Krystian Wojaczek

POLSKA POD RZĄDAMI…

                                            Nie trudno  wyobrazić sobie co będzie się działo w Polsce, gdyby na tym etapie przemian prezydentem został Rafał Awaria Trzaskowski. Uwzględnić koniecznie należy przede wszystkim sytuację polityczną na świecie a nie tylko kwestie związane z pandemią i wywołany nią kryzys ekonomiczny. Jest prawdą, że ostatnie wydarzenia w Warszawie (katastrofa z udziałem autobusu komunikacji miejskiej, oraz kąpiel Warszawy i Warszawiaków w fekaliach w wyniku nierozwiązanego przez Trzaskowskiego problemu oczyszczania miasta) ukazują go jako polakierowaną wydmuszkę, piskliwym wrzaskiem reagującego na stawiane mu pytania i zarzuty, w konsekwencji ukazując jako karierowicza, posiadającego potężne wsparcie w siłach wrogich Polsce.

O tym, że nie są to czcze oskarżenia wystarczy spojrzeć choćby na dwa inne fakty, o których jest nieco ciszej. Pierwszy to zaproszenie przez Awarię Trzaskowskiego jako doradców do spraw bezpieczeństwa, czerwonych generałów, łącznie z oskarżonym już przez prokuraturę „polskim matrosem”. Nie trudno wyobrazić sobie co by się działo, w sytuacji ewentualnej jego prezydentury  gdyby Rosjanie „zapragnęli otoczyć nas swoją opieką przed NATO i Amerykanami, mając na najwyższym szczeblu władzy w Polsce, sztab swoich aparatczyków.

Po wtóre, jako sprawę najwyższej wagi należy traktować finansowanie przez Awarię Trzaskowskiego agentki komunistycznego wywiadu p. Lange, osoby, która była ostatnią, z którą spotkał się ks. Prof. F. Blachnicki, bezpośrednio przed swoją śmiercią. Wyjaśnia to, przynajmniej po części kim są mocodawcy Awarii Trzaskowskiego, od kogo jest on zależny i dla kogo pracuje.

Oba te fakty pokazują jak blisko Polska jest utraty, z takim trudem odbudowywanej, suwerenności, na wypadek rządów owej lakierowanej wydmuszki.  Powinni to wziąć pod rozwagę wszyscy, którzy zamierzają nie głosować na prezydenta Dudę. Za ową niefrasobliwość zapłacą wszyscy, łącznie z tymi, którym się wydaje, że cokolwiek zyskają.

Krystian Wojaczek

KIM SĄ CI LUDZIE?

Wypuszczono na arenę polityczną kogoś, kogo, stosownie do słów poseł KO Izabeli Leszczyny należy traktować jako polityka nieuczciwego w odróżnieniu od Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Wypuszczono go, dodajmy jako dublera w sytuacji zablokowania, przez specjalistę od zabójczych kopert, Tomasza Grodzkiego, ustawy o przeprowadzeniu wyborów w konstytucyjnym terminie.

Już te okoliczności powinny wzmóc ostrożność u tych wszystkich, którzy na stanowisko prezydenta Polski chcą wskazać owego delikwenta.

Ostatnie wydarzenia dowodzą w sposób jednoznaczny, że poseł Izabela Leszczyna KO dobrze wiedziała co mówi. Przywołajmy niektóre z nich. R. Trzaskowski, jako prezydent Warszawy, gdy pękła mu rura, nie tylko nie informował określonych instytucji państwa, żeby zaradzić zagrożeniu, ale w sytuacji gdy spuszczał do Wisły miliony litrów fekaliów bezczelnie twierdził, że nic się nie stało! Ten sam człowiek stoi po stronie złodziei warszawskich kamienic a przeciw pokrzywdzonym, nie wypłacając im należnych rekompensat za poniesione straty. Okłamuje, bez zażenowania o przyznaniu bezpłatnych żłobków dla każdego Warszawiaka i wiele innych.

R. Trzaskowski kłamał, że nie był posłem gdy był procedowany projekt uchwały prezydenta A. Dudy o obniżeniu wieku emerytalnego a gdy mu udowodniono, że był to twierdził, że nie głosował. I to okazało się kłamstwem bo głosował przeciw temu rozwiązaniu, czego dowodzą istniejące dokumenty. R.Trzaskowski, jako jedno z pierwszych rozwiązań w Warszawie podpisał kartę LGBT a w jej ramach demoralizację dzieci od najmłodszych lat. R. Trzaskowski kłamał, że w ostatnim czasie przybyło milion bezrobotnych ponad 10-krotnie zawyżając ich liczbę. Statystyki podają, że przybyło ich nieco ponad 89 tysięcy (jako wynik kryzysu spowodowanego pandemią). Ma za to kłamstwo sprawę sądową.

R. Trzaskowski jest uwikłany w niejasne działania grupy Bilderberg. Sam to przyznaje. Nie jest wykluczone, że stąd pochodzi jego sprzeciw wobec inicjatyw polskiego rządu przywracających suwerenność północno-wschodniej Polski (przekop mierzei wiślanej), wszak nie leży to w interesie Rosji. Tu ma także, prawdopodobnie swoje korzenie jego zdecydowany sprzeciw wobec budowy CPK. Należy zdać sobie sprawę z tego, że nie jest to żadna gigantomania, jak twierdzi, ale stworzenie warunków do masowego przerzutu wojsk NATO na wypadek kryzysu oraz przezwyciężenie porozbiorowej struktury sieci kolejowej w Polsce. Są to więc działania wzmacniające suwerenność Polski. Trzaskowski nie wygląda na tak głupiego, żeby o tym nie wiedział. Jest to wszak ewidentne działanie na szkodę Polski a na rzecz mocarstw ościennych.

Już wobec tego zestawienia jest dla mnie zagadką kim są ci ludzie, owe 28%, którzy popierają kogoś takiego? I pytanie drugie: co oni robią  jeszcze w Polsce?

Krystian Wojaczek

BAL PRZEBIERAŃCÓW

            Dziwnym trafem zaplecze większości kandydatów na prezydenta jest wypełnione starą nomenklaturą, czyli ludźmi, którzy są powiązani z formacjami rozkradającymi i wyprzedającymi majątek Polski. Znaleźć tam  można przedstawicieli komunistycznych formacji siłowych: wojska i milicji. Nic dziwnego, że strategiczne projekty zjednoczonej prawicy, wspierane przez prezydenta Andrzeja Dudę są radykalnie zwalczane przez opozycyjnych kandydatów, mimo że sami nie proponują porównywalnych a tym bardziej lepszych dla Polski i społeczeństwa rozwiązań.

W miarę zbliżania  się terminu wyborów rozwija się proces przywdziewania masek i to tak nie pasujących do gęb i tego co robią niektórzy  kandydaci, że u normalnego człowieka nie tylko wywołują irytację ale skłaniają do posądzania ich o poważne zaburzenia psychiczne. Refleksja ta ustępuje jednak w momencie, gdy słuchacz tych niedorzeczności uświadomi sobie, że są to reprezentanci  partii, które już rządziły Polską, których to rządów efektem było potężne bezrobocie, bieda i zacofanie gospodarczo-technologiczne, rozkład poszczególnych sektorów życia państwowego od służby zdrowia, przez szkolnictwo aż po uniwersytety. Wiem co piszę, ponieważ pracując w jednym z uniwersytetów dostawaliśmy maturzystów, którzy nie byli w stanie zbudować poprawnie zdania w języku polskim. Ci ludzie dzisiaj ośmielają się krytykować prezydenta, który wniósł w swojej 5 letniej kadencji ogromny wkład w rozwój Polski od spraw społecznych poczynając a na obronności kończąc.

Główny z przebierańców, sługus mocarstw ościennych, ubiera się w ornat i  …… na mszę dzwoni. Należy mieć jedynie nadzieję, że słuchacze owych dzwonów nie pomylą ich dźwięku z dzwonami wielkanocnej rezurekcji, wszak zapowiadają terror i ucisk neobolszewii.

Głosowanie 28 czerwca pokaże ilu Polaków wierzy Ewangelii. Wszak to Ewangelia dostarcza niezawodnego kryterium rozpoznania przebierańców: „Po owocach ich poznacie”. Jest to kryterium proste i niezawodne, dostępne każdemu człowiekowi. Kryterium tak ostre, że zamyka gęby przebierańcom gdy stawia się pytania o ich czyny. Krystian Wojaczek

POWROTU NIE MA…!

Rozluźnianie rygoru sanitarnego, wprowadzonego do walki z epidemią spowodowało masowy powrót zachowań społecznych sprzed jej pojawienia się. Chodzi o ignorowanie rządowych zaleceń na obecny stan rozwoju epidemii, tak jakby jej już nie było. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Szybujące w niebo wskaźniki zakażeń, jakich nie obserwowano w Polsce w czasie jej apogeum.

Wydarzenia te sygnalizują coś znacznie głębszego niż techniczne trzymanie dystansu społecznego, utrzymywanie higieny osobistej, z którą w Polsce, delikatnie mówiąc różnie bywa, czy też rygorów funkcjonowania instytucji takich jak szpitale, DPS-y, nie wyłączając zakonów.

Pojawienie się pandemii niesie współczesnemu światu przesłanie, że człowiek i społeczności, w których żyje są poddane określonym prawidłom funkcjonowania, których nie przestrzeganie prowadzi do zwyrodnienia, choroby i śmierci. Pandemia pojawiła się w czasie gdy negacja tych prawideł (praw) zdaje się sięgać zenitu a człowiek uzurpuje sobie uprawnienie określania tych „praw” w nieskrępowany sposób, dodajmy na miarę swojego chorego już umysłu. Inspiruje go do tego bałwochwalczy mit o wszechmocy nauki, która o ironio jest kompletnie bezradna wobec patogenu i dopuszcza do śmierci setek tysięcy ludzi, potężnego kryzysu gospodarczego, mimo wyrafinowanych technologii i całej cyfryzacji, nie wspominając już o pochodzeniu samego patogenu.

Negacja praw wpisanych w naturę człowieka widoczna jest na wyciągnięcie ręki począwszy od dewastacji małżeństwa i nazywania małżeństwami ewidentnie sprzecznych z naturą związków jednopłciowych, poprzez zabijanie najsłabszych, ideologię nowomowy, w której kłamstwo jest podawane za prawdę a prawda nazywana kłamstwem itd. Pojawienie się pandemii a szczególnie jej nawroty w momencie odchodzenia od rygorów sanitarnych niesie współczesnym poważne ostrzeżenie: oto sytuacja, do której doprowadzi was ścieżka, po której stąpacie. Nie ma powrotu do tego co było, jeśli chcecie żyć i być zdrowi.

Z tej perspektywy patrząc, jeśli to ostrzeżenie nie poskutkuje należy spodziewać się poważniejszego. Przewaga praw natury, w ramach których człowiek żyje i funkcjonuje, nad patologicznymi poczynaniami człowieka jest miażdżąca. Wystarczy spojrzeć we wszechświat. Wystarczy do tego pokornie użyć rozumu, którym człowiek jest obdarzony.

Nieuprawnionym wydaje się również nazywanie tego co się dzieje Bożą karą dla człowieka. Przekaz Ewangelii idzie w zupełnie innym kierunku. Bóg, który swoją wszechmocą mógł rozwalić w proch patologię ówczesnych, nie tylko tego nie zrobił, ale pozwolił się ukrzyżować pokazując człowiekowi, dokąd prowadzi patologia jego postępowania.

Krystian Wojaczek

LIBERALNY TERROR

                                                 Jest delikatnym określeniem sposobu na radzenie sobie z pustką, niekompetencją i brakiem wartości, emanującymi z wypowiedzi i  postaw totalnej opozycji. Tego już nikt, poza interesariuszami rozkrzyczanych „dygnitarzy” w białych kołnierzykach z przywódczą budką, nie chce słuchać. Oni po prostu nie mają nic do zaproponowania polskiemu społeczeństwu, poza słynnym „niet” byłego, sowieckiego ministra spraw zagranicznych (nazywanego onegdaj „Misterem Niet”). Jeśli spojrzeć na wyplutego z łona tej nicości, na bieżnię biegu do prezydentury, krótko przed metą zawodnika, to widać w jego zachowaniu dokładne odzwierciedlenie stanu towarzystwa awanturników sejmowych. On będzie, jak sam mówi likwidował publiczną telewizję, wstrzymywał, budowę kanału na Mierzei Wiślanej, budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego i w ogóle wypalał gorącym żelazem wszystkie dokonania Zjednoczonej Prawicy. Oznacza to likwidację programów społecznych i przywrócenie podwyższonego wieku emerytalnego. Należy domniemywać, że przywróci również możliwość okradania państwa na podatku VAT, wszak to Zjednoczona Prawica ze zjawiskiem tym walczyła i walczy.

 W ten sposób hasający po polskich miastach arogancki wesołek mówi Polakom wprost, to co ukrywa pod płaszczykiem sejmowych awantur desygnujące go zaplecze, które wyłaniającą się z każdego jego zakątka nicość usiłuje zakrzyczeć i przykryć awanturą. Nicość bowiem nie jest w stanie się obronić, dlatego krzyk i awantura są jej niezbędne jako parawan.

Krystian Wojaczek

ZABORCZE INKLINACJE

Konia z rzędem temu kto znajdzie logikę w totalnej obstrukcji Trzaskowskiego i spółki, strategicznych przedsięwzięć obecnego prezydenta i rządu Morawieckiego. Oto dwa z nich najbardziej atakowane. Przekop Mierzei Wiślanej. Nie trzeba być ekonomistą czy strategiem, żeby zrozumieć, że jest to uniezależnienie się od Rosji a przede wszystkim, łącznie z rozwojem dróg na wschodzie kraju, gospodarcze związanie Białorusi i Ukrainy z Polską.

Centralny Port Komunikacyjny natomiast jest inwestycją, która zrywa ostatecznie, z widocznymi gołym okiem pozostałościami zaborów i zniewolenia Polski. Proszę zobaczyć jak wygląda do dzisiejszego dnia sieć powiązań kolejowych a także drogowych. Zarówno przekop Mierzei jak i CPK są inwestycjami wyrastającymi z podmiotowego (a nie przedmiotowego, jak patrzą zaborcy) spojrzenia na Polskę.

Z tej perspektywy atakowanie tych inwestycji przez Trzaskowskiego i jego zaplecze dowodzi tylko jednego, tego mianowicie, że reprezentują obce interesy! Jeśli chodzi o Trzaskowskiego sprawa wydaje się być jasna. Jego zależności od Sorosa zaciągnięte korzystaniem ze środków finansowych jego fundacji w czasie studiów oraz uczestnictwo w m…….i, którą jest słynna już Grupa Bilderberg wystarczająco tłumaczą postępowanie, którego jesteśmy świadkami. Obraz ten uzupełniają działania zmierzające do destrukcji rodziny przez promowanie homo-lobby oraz osłabianie warszawskich przedsiębiorców przez hamowanie wypłat pomocy tarczy antykryzysowej. Polska ma być wasalem ościennych mocarstw, dlatego rozwijanie podmiotowego spojrzenia na Polskę, poczucie suwerenności i niezależności, wyrażone odpowiednią infrastrukturą państwa jest, dla ewentualnych zaborców, tak niebezpieczne.

Wybory prezydenta Anno Domini 2020 są de facto opowiedzeniem się za Polską suwerenną, niezależną i samorządzenia się Polaków albo za krajem zwasalizowanym, akceptującym dyktaty zagranicy, bo przecież lotnisko mamy w Berlinie. Tu jednak chodzi o coś więcej niż lotnisko kandydacie Trzaskowski!

Krystian Wojaczek

WYBORY PREZYDENCKIE

              Obserwacja tego co dzieje się wokół wyborów prezydenckich Anno Domini 2020 przyprawia o mdłości, delikatnie to ujmując. Reakcja ta nie jest powodowana przez zachowania tzw. totalnej… bo, że jest tam zgraja zdrajców, oszustów, kłamców, pracujących pod dyktando dawnej bezpieki, to wiadomo od lat. O mdłości przyprawia naiwność i głupota tzw. zjednoczonej prawicy, która po tylu latach zmagań ze wspomnianymi bandytami, nie tylko nie powsadzała ich do więzień (a jest za co), ale wymyśla  jakieś formy współpracy???????? Oczywiście, żadnej współpracy nie będzie, ponieważ bandytom nie współpraca jest w głowie a doprowadzenie do ruiny Polski, czyli wszystkich nas, podczas gdy oni  będą się żywić tym co z tego kraju uda się wydrzeć, rozprzedać i podporządkować obcym. Zjednoczona prawica, co raz wystrychnięta na dudka, zostanie ośmieszona do tego stopnia, że straci poparcie wyborców, bo kto będzie chciał się identyfikować z naiwniakami i głupkami. Liczenie na beneficjentów tzw. programów społecznych też jest naiwnością w kontekście powiedzenia: „Polak mądry po szkodzie..” obudzą się gdy porządnie znowu dostaną w tyłek.

Na uwagę zasługuje również sytuacja w jakiej znalazł się Andrzej Duda. Nie ulega wątpliwości, że przyszło mu walczyć o II kadencję z ciągle dobrze zorganizowanym i działającym podziemiem dawnej bezpieki. Tzw. kontr-kandydaci (z nielicznymi wyjątkami), ich wypowiedzi i zachowanie nie pozostawiają złudzeń w tej materii. Intryguje pytanie, czy nie jest to nagroda za głupie veta a przede wszystkim wywalenie z rządu człowieka, który bezceremonialnie i przede wszystkim skutecznie tropił i zwalczał tą właśnie bezpiekę, popleczników Kremla?

Mimo wszystko życzę powodzenia.

Krystian Wojaczek

ZARZĄDZANIE KRYZYSEM

                            O tym, że mamy do czynienia ze światowym kryzysem epidemicznym i gospodarczym nie trzeba nikogo przekonywać. To, że w tej trudnej sytuacji doskonale radzi sobie polski rząd z premierem Mateuszem Morawieckim już nie do wszystkich dociera. Dlatego warto wymienić znaczące zagraniczne instytucje,  czy też ekspertów, którzy te fakty raportują. Na pierwszym miejscu należy wymienić Goldman Sachs, który wskazuje (zdaje się z pewnym zdziwieniem), że recesja w polskiej gospodarce będzie miała znacznie łagodniejszy przebieg niż sądzono. W pierwszym, bowiem kwartale gospodarka ta zanotowała 1,9% wzrost (zamiast recesji). Znany hiszpański ekonomista i wykładowca Harvard Business School Luis Huete wymienia natomiast Polskę na I miejscu jako tą, której udało się pogodzić dbałość o ludzi z ochroną gospodarki. Takich informacji z różnych stron świata płynie więcej. Warto więc w tym miejscu wyliczyć najważniejsze działania podejmowane przez rząd Morawieckiego w zarządzaniu wspomnianym kryzysem: bardzo szybka, wielokierunkowa reakcja na zagrożenie epidemiczne; wysyłanie misji medycznych do Włoch, USA czy Słowenii – szkolenie i wymiana doświadczeń; wprowadzenie potężnej, w stosunku do możliwości gospodarczych Polski, tarczy antykryzysowej. Bardzo ważnym jest to, że polski rząd, w tej trudnej i złożonej sytuacji miał wizję zarządzania tym kryzysem i dobrze wiedział co ma robić!

Na uwagę zasługuje również sposób z jakim rząd radzi sobie z problemem epidemicznym w śląskich kopalniach. Pomoc sprowadzana z innych regionów Polski w ramach solidarności, oto odpowiedź rządu premiera Morawieckiego na powstały problem a nie izolacja, jak chcieliby niektórzy i pozostawienie regionu samemu sobie. To jest katolicka nauka społeczna w praktyce!

Przypomnij sobie Czytelniku jaka była odpowiedź na problemy górników rządu Donalda Tuska – strzelanie do nich z broni gładko lufowej!

Koniecznym jest przytoczenie jeszcze jednego odniesienia: do zarządzania kryzysem w ramach Koalicji Obywatelskiej. To porzucenie samotnej Małgorzaty Kidawy Błońskiej,  wobec niskich notowań sondażowych i salwowanie się, skaczących wcześniej wokół niej buldogów, stawianiem na nowego kandydata, kosztem Polski, konstytucyjnych terminów wyborów i wielu innych krętactw. Dokładnie tak samo wyglądałoby zarządzanie kryzysem epidemicznym i gospodarczym, gdyby to bractwo rządziło Polską. Beneficjentami byłyby zakłady pogrzebowe i krematoria.

Krystian Wojaczek

STRACONE SZANSE

Często dzieje się tak, że człowiek, czy społeczności ludzkie stają przed oczywistymi szansami swojego rozwoju. Czasami pojedynczymi, czasami jest ich więcej na raz. Zazwyczaj każda taka szansa wymaga od zainteresowanych włożenia pewnego wysiłku, żeby z niej skorzystać. Przykładowo jeśli pojawia się szczepionka przeciw ospie to trzeba podjąć wysiłek zaszczepienia się, żeby nie zachorować. Sama szczepionka jako taka, jeśli nie wyciągniemy po nią ręki, nie obroni nas przed infekcją i chorobą. Jeśli pojawia się metoda uprzedzania kryzysu małżeństwa to trzeba po nią sięgnąć, żeby uchronić swój związek i zbudowaną na nim rodzinę przed poważnymi kłopotami, często rozpadem. Samo opracowanie i istnienie metody uprzedzania kryzysu jeszcze nikogo przed ewentualnym kryzysem małżeństwa nie uchroniło. Było (jest?) szansą, po którą małżonkowie mogli sięgnąć, rozwijając swój związek w taki sposób, by był odporny na jawiące się zagrożenia i uniknął kryzysu.

„Była szansą” bierze się stąd, że obecne warunki pandemiczne i dostępne środki walki z zarazą uniemożliwiają wykorzystanie istotnych, decydujących o skuteczności metody uprzedzania kryzysu małżeństwa, jej elementów, czyli podwójnej dynamiki: grupy i par małżeńskich. Wiele wskazuje na to, że samo zagrożenie wirusologiczne a tym samym izolacyjne środki obrony przed nim, pozostaną z nami nawet nie miesiące a lata. „(Jest?)” dlatego, że być może w jakiejś, trudnej dzisiaj do przewidzenia przyszłości, ludzkość upora się z istniejącym zagrożeniem i uwolni istotne elementy metody uprzedzania kryzysu małżeństwa? Pytanie jest inne: ile z zagrożonych kryzysem małżeństw będzie jeszcze wtedy małżeństwami, tym bardziej, że sama zaraza i jej przeciwdziałanie tworzą okoliczności niszczące relacje międzyludzkie takie jak postrzeganie drugiego jako zagrożenia oraz promujące izolację zamiast budowania relacji.(Czytaj więcej na podstronie „Pandemic time”).

Krystian Wojaczek