ODWAŻNE SŁOWA ABPA WIKTORA SKWORCA

                Na rozpoczęcie roku katechetycznego w katedrze katowickiej Arcybiskup Wiktor Skworc powiedział:

„Pandemia obnażyła prawdę o świecie, Kościele, człowieczeństwie. Obnażyła też braki w formacji dorosłych chrześcijan, także księży i katechetów. Teologiczne manowce niektórych duszpasterzy nie pomagały wiernym, bo wprowadzały zamęt i bolesny brak jedności” – dodał.

To ważne i odważne słowa, szczególnie w odniesieniu do dorosłych chrześcijan, księży i katechetów świeckich, ponieważ dotychczasowe, od lat wielu, sygnalizowanie słabości, jednostronności polskiego duszpasterstwa, ba postępowania niezgodnego z oficjalnym nauczaniem Kościoła katolickiego niektórych duszpasterzy pozostawały bez jakiegokolwiek echa. „Nieprzemakalność” wielu księży, ale też „wierzących” ludzi świeckich w Polsce musi prowadzić, jak to określa arcybiskup, na „teologiczne manowce” samych duszpasterzy a kolejno tych, dla których oni pracują. Silne tendencje wielu polskich duszpasterzy, ale też opiniotwórczych ludzi świeckich (np. red Lisicki) odrzucania nauki Soboru Watykańskiego II, jako odpowiedzialnego za kryzys Kościoła, właśnie zaczynają ujawniać swoje destrukcyjne moce. Przezwyciężenie powstałej tendencji nie będzie łatwe, wymaga bowiem najpierw solidnego dokształcenia polskiego duchowieństwa, choćby z tego powodu, że błędy zakorzeniły się na wydziałach teologicznych w Polsce. Jako pierwszy z brzegu przykład można wskazać  funkcjonowania radykalnie antyinkarnacyjnej koncepcji „sacrum”-„profanum”. To funkcjonowanie tej herezji wyklucza zarówno część nauki Soboru Watykańskiego II jak i nauki Jana Pawła II zawartej w encyklice „Fides et ratio”. O tej encyklice wspomina abp Skworc, ponieważ zastosowanie się do jej nauki umożliwiłoby duszpasterzom ukazanie wiernym znaczenia stosowania się do wymogów  sanitarnych z ich wiarą. Konsekwencje dla tego rodzaju synergii przyniosłoby znaczne korzyści zarówno państwu jak i Kościołowi, nie wspominając już o pogłębieniu wiary członków Kościoła.

Krystian Wojaczek

DIABELSKA STRATEGIA NISZCZENIA

                              Nie ulega wątpliwości, dwie kluczowe i wybitne, nie bójmy się tych słów, osobowości, odchodzą z ministerstwa zdrowia: prof. Łukasz Szumowski i Janusz Cieszyński. Osoby, które sprawdziły się nie poprzez rekomendacje innych, ale uzyskane rezultaty w walce na trudnym froncie prowadzenia Polski przez epidemię Covid 19. Pomijam w tym miejscu faktyczne przyczyny odejścia wspomnianych. Pragnę skupić się tu na sposobie traktowania ich przez buldogów opozycji, przede wszystkim Platformy Obywatelskiej. To nie pierwszy raz gdy wycina się osoby legitymujące się tak pozytywnymi skutkami swoich działań: inteligencji, wiedzy, doświadczenia zawodowego, tytanicznej pracy i uczciwości. To nie pierwszy raz gdy stosowana jest w Polsce diabelska strategia niszczenia najbardziej wartościowych.  Warto przypomnieć jak niszczono ministra A. Macierewicza i jego „partyznatkę” (Wojska Obrony Terytorialnej), które podobnie jak odchodzący ministrowie, dowiodły swojej wartości w działaniu i pomocy społeczeństwu, szczególnie w sytuacjach rozmaitych kataklizmów.

Warto, żeby społeczeństwo wreszcie przejrzało strategię PO-wskich buldogów z kiepsko uprasowaną słomą w czaszce zamiast mózgu. Chodzi o pogrążenie Polski a w konsekwencji obniżenie oceny działań rządu przed następnymi wyborami. Iście diabelskie działania.

Krystian Wojaczek

NIEDOKOŃCZONA NORYMBERGA

                                Jeden z najwybitniejszych dowódców II wojny światowej, amerykański generał George Patton twierdził, że układanie się zachodnich aliantów ze Stalinem, zamiast uderzyć na Związek Radziecki,  jest jednym z największych błędów jakie mogli popełnić. Twierdził też, że poważne konsekwencje tego błędu Zachód odczuwał będzie przez dziesięciolecia. Polska doświadczyła i doświadcza konsekwencji tego błędu w sposób szczególny. Najpierw, delikatnie to wyrażając, znalazła się w sowieckiej strefie wpływów, co nie oznacza nic innego jak tortury i śmierć wielu z tych, którzy pragnęli żyć w suwerennym kraju. Po wtóre konsekwencją tego zniewolenia jest zaprzedanie siebie, sporej części społeczeństwa, która nie znalazła wystarczającej siły by na dłuższą metę przeciwstawiać się czerwonym okupantom.

Nie ulega wątpliwości, że zarówno to co dzieje się w wielu państwach Unii Europejskiej, jak i poczynania tzw. obecnej opozycji w Polsce, ma swoje źródło właśnie w braku adekwatnego rozliczenia dewiantów i morderców ze wschodnią proweniencją. Trudność kojarzenia wspomnianych pogrobowców ówczesnego systemu pochodzi, jak się wydaje, nie tylko z upływu czasu, ale przede wszystkim z przyjęcia za kryterium główne, oceny osób i ugrupowań politycznych, ich nazwy, która zmieniana jest jak damskie kapelusze w zależności od pogody, okoliczności i nastroju właścicielki.  Ta zaś, mobilność zmiany nazw ma na celu utrudnić (i czyni to skutecznie) skojarzenie wypacykowanych nierobów, dobrze nasączonych gotówką, zasiadających na intratnych stołkach poselskich, samorządowych, sądowych i wielu innych z nigdy nie rozliczonym dziedzictwem II wojny światowej.

Niedokończona Norymberga wisi nad nami jak miecz Damoklesa. Problem w tym, że współcześni, żądni konsumpcji i zabawy coraz rzadziej zdają się go dostrzegać. Ostatnie wybory dały tego niezbity dowód. Uniknęliśmy wprawdzie katastrofy, ale społeczna diagnoza jest raczej ponura!

Krystian Wojaczek   

BITWA O POLSKĘ

                  Należy docenić próby prezydenta A. Dudy o tonowanie emocji i wyłonienie z poszczególnych partii czegoś wspólnego dla Polski. Moim jednak zdaniem ocena tych inicjatyw jest pozytywna jedynie, z punktu widzenia intencji ogłaszającego, czyli prezydenta. Dobrze świadczy o nim. Jako taka jednak nie ma szans powodzenia, ponieważ podziały, które prezydent chce zakopać pochodzą z najgłębszych pokładów ludzkiego jestestwa. Ich źródłem jest atak na to kim jest człowiek, czyli jego tożsamość. Tożsamość człowieka wyraża się w respektowaniu fundamentalnych praw, wynikających z tego kim człowiek jest. Nazywamy to prawem naturalnym. Odrzucenie prawa naturalnego jest uderzeniem wprost w tożsamość człowieka a tym samym w społeczności, które tworzy a także państwa, które mają stać na straży zarówno jednostek jak i wspomnianych społeczności.

Dokonany wybór prezydenta, który deklaruje poszanowanie wyżej poruszonych wartości, zabezpiecza Polskę, na okres 5 lat przed generowaniem prawa sankcjonującego niszczenie tożsamości człowieka. Nie eliminuje wielu innych kanałów powstawania i funkcjonowania mechanizmów, struktur i instytucji, wspomnianą tożsamość człowieka niszczących. Bitwa o Polskę, która na budowaniu tożsamości człowieka bazuje, nie tylko z racji jej chrześcijańskich korzeni, ale z racji fundamentalnej zależności, dobrego funkcjonowania i rozwoju państwa od świadomego i wolnego rozwoju jego obywateli, dopiero się zaczyna.

Usytuowanie zatem źródeł istniejących podziałów wskazuje na jakich poziomach toczyć się musi walka o ich zniwelowanie. To jest walka o tożsamość człowieka, budowanych przez niego społeczności takich jak rodzina, czy społeczności lokalne. Koniecznym jest, żeby zdali sobie z tego sprawę nie tylko politycy, ale poszczególni obywatele a przede wszystkim Kościół katolicki, który dzięki Objawieniu ma wystarczająco jasną i precyzyjną świadomość tego kim jest człowiek „obraz Boga”. Krystian Wojaczek

SIEPACZE PO – TRZASKOWSKIEGO

Wydarzenia ostatnich godzin kampanii wyborczej ujawniły faktyczne nastawienie do Polaków. Naga siła wytatuowanych osiłków otaczających PO-Trzaskowskiego to sposób na niedopuszczenie do zadawania pytań o ewidentne nadużycia i pławienie  się w luksusie (wycieczka do Brazylii za pieniądze podatnika), bałagan w Warszawie, wypadki autobusów komunikacji miejskiej, skutkujące wieloma rannymi i ofiarą śmiertelną a powodowane przez narkomanów zatrudnianych przez niemieckie przedsiębiorstwo, fekalia wybijające z ulicznych studzienek zamiast fontann, miliony litrów ścieków zrzucanych do Wisły, rozwożenie po różnych zakątkach Polski stałych nieczystości z powodu awarii spalarni w oczyszczalni  ścieków itd.

Jeśli mimo terroru siepaczy PO-Trzaskowskiego jakieś pytanie dziennikarza dotarło do odpowiedzialnego za ten stan rzeczy delikwenta, zbywał  je trywializowaniem i wyśmiewaniem pytających. O ile mi wiadomo, nie odpowiedział merytorycznie na żadne pytanie.

Pytam: co ten człowiek robi na wolności? Gdzie jest policja, prokuratura i inne służby jak choćby CBA (dlaczego taka liczba newralgicznych firm jest w rękach niemieckich?)? Gdyby tego dopuścił się zwykły zjadacz polskiego chleba dawno gniłby za kratami.

Dodatkowo PO-Trzaskowski z komunistyczno-liberalnym zapleczem zmierza po prezydenturę w Polsce. Ten ponoć dumny 38 milionowy naród już nie długo może mieć tego gangstera za prezydenta. To jest demokracja? Nawet jeśli tym prezydentem nie zostanie, to co się dzieje ośmiesza nas w oczach opinii światowej.  

Krystian Wojaczek

TO MUSISZ WIEDZIEĆ PRZED GŁOSOWANIEM!

                O tym się nie mówi a jest ważne z punktu widzenia życia i funkcjonowania przeciętnego obywatela naszego kraju.

Już w czasie trwania kampanii wyborczej R. Trzaskowski złożył podpis, razem z niektórymi samorządowcami, pod dokumentem domagającym się:

  1. Rozmieszczania imigrantów w poszczególnych krajach Unii, w tym w Polsce,
  2. Maksymalnej redukcji CO2 (dwutlenku węgla) do 2030 roku.  

Konsekwencje takiego postawienia sprawy odczuje każdy obywatel Polski, zarówno w sferze bezpieczeństwa jak i w kwestiach finansowych. Obecnie obywatele zagrożeni są przede wszystkim agresją niektórych przedstawicieli Platformy Obywatelskiej np. posła Nitrasa, czy też członków tzw. KOD-u. W przypadku umieszczenia na siłę części imigrantów w Polsce, pojawi się zagrożenie z ich strony, tak jak to ma miejsce w Niemczech, Szwecji, Francji i innych krajach.

Zarówno relokacja imigrantów jak i gwałtowne redukowanie CO2 podniesie znacząco koszty utrzymania, za które zapłaci każdy obywatel. Wybór Trzaskowskiego to decyzja na podniesie opłat i niższy standard życia, pomijając już to, że są to postulaty Niemiec, gdzie słynne „herzlich willkommen” Angeli Merkel do dzisiaj odbija się czkawką i dlatego próbuje się pozbyć problemu błędnej polityki, zmuszając inne kraje, w tym Polskę do popełnienia podobnego błędu. Trzaskowski, jak widać jest cieciem, podobnie jak Tusk, kanclerz Niemiec. Zresztą jego partackie zarządzanie Warszawą, do dzisiaj śmierdzącą od fekaliów, za pomocą niemieckich firm, jednoznacznie potwierdza tą tezę.

Wybór Trzaskowskiego to oddanie Polski w ręce ciecia Angeli Merkel.

Krystian Wojaczek     

ATAK SZKOPÓW NA POLSKĘ – Z POMOCĄ TRZASKOWSKIEMU

              Ostatnie wydarzenia jednoznacznie dowodzą, że dotychczasowa polityka zagraniczna prezydenta Andrzeja Dudy jest poprawna i jedyna możliwa z punktu widzenia niepodległości Polski. Chodzi o bezprecedensową insynuację, atak na urzędującego prezydenta Polski będącego w  rękach niemieckich brukowca „Fakt”. Wymowa tego ataku jest jednoznaczna i przypomina działania hitlerowskich Niemiec z lat przed wybuchem II wojny światowej.

Warto wiedzieć, że panienki, które są redaktorami: naczelną i zastępcą brukowca posiadają powiązania z Platformą Obywatelską. Jest to zgodne z tym co robi od lat Donald Tusk wysługując się Niemcom kosztem Polski i przeciw Polsce. Z powyższego widać, że dokładnie tą samą drogą podąża Trzaskowski. Owa wypowiedź, że nie potrzeba budować CPK w Polsce, ponieważ jest lotnisko w Berlinie urasta do rangi symbolu tego kim jest Trzaskowski i dla kogo pracuje.

Stąd apel do wyborców: chcesz być deptany szkopskim butem, głosuj na Trzaskowskiego.

 Krystian Wojaczek

POLSKA POD RZĄDAMI…

                                            Nie trudno  wyobrazić sobie co będzie się działo w Polsce, gdyby na tym etapie przemian prezydentem został Rafał Awaria Trzaskowski. Uwzględnić koniecznie należy przede wszystkim sytuację polityczną na świecie a nie tylko kwestie związane z pandemią i wywołany nią kryzys ekonomiczny. Jest prawdą, że ostatnie wydarzenia w Warszawie (katastrofa z udziałem autobusu komunikacji miejskiej, oraz kąpiel Warszawy i Warszawiaków w fekaliach w wyniku nierozwiązanego przez Trzaskowskiego problemu oczyszczania miasta) ukazują go jako polakierowaną wydmuszkę, piskliwym wrzaskiem reagującego na stawiane mu pytania i zarzuty, w konsekwencji ukazując jako karierowicza, posiadającego potężne wsparcie w siłach wrogich Polsce.

O tym, że nie są to czcze oskarżenia wystarczy spojrzeć choćby na dwa inne fakty, o których jest nieco ciszej. Pierwszy to zaproszenie przez Awarię Trzaskowskiego jako doradców do spraw bezpieczeństwa, czerwonych generałów, łącznie z oskarżonym już przez prokuraturę „polskim matrosem”. Nie trudno wyobrazić sobie co by się działo, w sytuacji ewentualnej jego prezydentury  gdyby Rosjanie „zapragnęli otoczyć nas swoją opieką przed NATO i Amerykanami, mając na najwyższym szczeblu władzy w Polsce, sztab swoich aparatczyków.

Po wtóre, jako sprawę najwyższej wagi należy traktować finansowanie przez Awarię Trzaskowskiego agentki komunistycznego wywiadu p. Lange, osoby, która była ostatnią, z którą spotkał się ks. Prof. F. Blachnicki, bezpośrednio przed swoją śmiercią. Wyjaśnia to, przynajmniej po części kim są mocodawcy Awarii Trzaskowskiego, od kogo jest on zależny i dla kogo pracuje.

Oba te fakty pokazują jak blisko Polska jest utraty, z takim trudem odbudowywanej, suwerenności, na wypadek rządów owej lakierowanej wydmuszki.  Powinni to wziąć pod rozwagę wszyscy, którzy zamierzają nie głosować na prezydenta Dudę. Za ową niefrasobliwość zapłacą wszyscy, łącznie z tymi, którym się wydaje, że cokolwiek zyskają.

Krystian Wojaczek

KIM SĄ CI LUDZIE?

Wypuszczono na arenę polityczną kogoś, kogo, stosownie do słów poseł KO Izabeli Leszczyny należy traktować jako polityka nieuczciwego w odróżnieniu od Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Wypuszczono go, dodajmy jako dublera w sytuacji zablokowania, przez specjalistę od zabójczych kopert, Tomasza Grodzkiego, ustawy o przeprowadzeniu wyborów w konstytucyjnym terminie.

Już te okoliczności powinny wzmóc ostrożność u tych wszystkich, którzy na stanowisko prezydenta Polski chcą wskazać owego delikwenta.

Ostatnie wydarzenia dowodzą w sposób jednoznaczny, że poseł Izabela Leszczyna KO dobrze wiedziała co mówi. Przywołajmy niektóre z nich. R. Trzaskowski, jako prezydent Warszawy, gdy pękła mu rura, nie tylko nie informował określonych instytucji państwa, żeby zaradzić zagrożeniu, ale w sytuacji gdy spuszczał do Wisły miliony litrów fekaliów bezczelnie twierdził, że nic się nie stało! Ten sam człowiek stoi po stronie złodziei warszawskich kamienic a przeciw pokrzywdzonym, nie wypłacając im należnych rekompensat za poniesione straty. Okłamuje, bez zażenowania o przyznaniu bezpłatnych żłobków dla każdego Warszawiaka i wiele innych.

R. Trzaskowski kłamał, że nie był posłem gdy był procedowany projekt uchwały prezydenta A. Dudy o obniżeniu wieku emerytalnego a gdy mu udowodniono, że był to twierdził, że nie głosował. I to okazało się kłamstwem bo głosował przeciw temu rozwiązaniu, czego dowodzą istniejące dokumenty. R.Trzaskowski, jako jedno z pierwszych rozwiązań w Warszawie podpisał kartę LGBT a w jej ramach demoralizację dzieci od najmłodszych lat. R. Trzaskowski kłamał, że w ostatnim czasie przybyło milion bezrobotnych ponad 10-krotnie zawyżając ich liczbę. Statystyki podają, że przybyło ich nieco ponad 89 tysięcy (jako wynik kryzysu spowodowanego pandemią). Ma za to kłamstwo sprawę sądową.

R. Trzaskowski jest uwikłany w niejasne działania grupy Bilderberg. Sam to przyznaje. Nie jest wykluczone, że stąd pochodzi jego sprzeciw wobec inicjatyw polskiego rządu przywracających suwerenność północno-wschodniej Polski (przekop mierzei wiślanej), wszak nie leży to w interesie Rosji. Tu ma także, prawdopodobnie swoje korzenie jego zdecydowany sprzeciw wobec budowy CPK. Należy zdać sobie sprawę z tego, że nie jest to żadna gigantomania, jak twierdzi, ale stworzenie warunków do masowego przerzutu wojsk NATO na wypadek kryzysu oraz przezwyciężenie porozbiorowej struktury sieci kolejowej w Polsce. Są to więc działania wzmacniające suwerenność Polski. Trzaskowski nie wygląda na tak głupiego, żeby o tym nie wiedział. Jest to wszak ewidentne działanie na szkodę Polski a na rzecz mocarstw ościennych.

Już wobec tego zestawienia jest dla mnie zagadką kim są ci ludzie, owe 28%, którzy popierają kogoś takiego? I pytanie drugie: co oni robią  jeszcze w Polsce?

Krystian Wojaczek

BAL PRZEBIERAŃCÓW

            Dziwnym trafem zaplecze większości kandydatów na prezydenta jest wypełnione starą nomenklaturą, czyli ludźmi, którzy są powiązani z formacjami rozkradającymi i wyprzedającymi majątek Polski. Znaleźć tam  można przedstawicieli komunistycznych formacji siłowych: wojska i milicji. Nic dziwnego, że strategiczne projekty zjednoczonej prawicy, wspierane przez prezydenta Andrzeja Dudę są radykalnie zwalczane przez opozycyjnych kandydatów, mimo że sami nie proponują porównywalnych a tym bardziej lepszych dla Polski i społeczeństwa rozwiązań.

W miarę zbliżania  się terminu wyborów rozwija się proces przywdziewania masek i to tak nie pasujących do gęb i tego co robią niektórzy  kandydaci, że u normalnego człowieka nie tylko wywołują irytację ale skłaniają do posądzania ich o poważne zaburzenia psychiczne. Refleksja ta ustępuje jednak w momencie, gdy słuchacz tych niedorzeczności uświadomi sobie, że są to reprezentanci  partii, które już rządziły Polską, których to rządów efektem było potężne bezrobocie, bieda i zacofanie gospodarczo-technologiczne, rozkład poszczególnych sektorów życia państwowego od służby zdrowia, przez szkolnictwo aż po uniwersytety. Wiem co piszę, ponieważ pracując w jednym z uniwersytetów dostawaliśmy maturzystów, którzy nie byli w stanie zbudować poprawnie zdania w języku polskim. Ci ludzie dzisiaj ośmielają się krytykować prezydenta, który wniósł w swojej 5 letniej kadencji ogromny wkład w rozwój Polski od spraw społecznych poczynając a na obronności kończąc.

Główny z przebierańców, sługus mocarstw ościennych, ubiera się w ornat i  …… na mszę dzwoni. Należy mieć jedynie nadzieję, że słuchacze owych dzwonów nie pomylą ich dźwięku z dzwonami wielkanocnej rezurekcji, wszak zapowiadają terror i ucisk neobolszewii.

Głosowanie 28 czerwca pokaże ilu Polaków wierzy Ewangelii. Wszak to Ewangelia dostarcza niezawodnego kryterium rozpoznania przebierańców: „Po owocach ich poznacie”. Jest to kryterium proste i niezawodne, dostępne każdemu człowiekowi. Kryterium tak ostre, że zamyka gęby przebierańcom gdy stawia się pytania o ich czyny. Krystian Wojaczek