Niewielu w Polsce zdaje sobie sprawę dlaczego, ostatecznie został zabity Charlie Kirk. Warto uzmysłowić sobie, że zamach na tego człowieka jest niemal powieleniem zamachu na Donalda Trumpa w Pensylwanii, w czasie jego kampanii wyborczej. Zamachowiec strzelał z pewnej odległości z dachu jednego z budynków. Ani w jednym, ani w drugim przypadku nie był to odruch emocji na to, co mówili prowadzący spotkanie z tłumem ludzi: D. Trump i Ch. Kirk. W każdym przypadku był to zaplanowany atak przeciwników, czyli komunistów, ponieważ przez nich są opanowani tzw. Demokraci. Głównym nurtem działania Ch. Kirka były uniwersytety, w zdecydowanej większości opanowane przez komunę. Jego działalność okazała się bardzo skuteczna – odbijał uniwersytety z rąk czerwonych i to jest główny powód jego zabójstwa. Konserwatywna rewolucja prezydenta Trumpa, którego bliskim współpracownikiem był Ch. Kirk, okazała się nad wyraz skuteczna i widać nie do wytrzymania przez komunistycznych degeneratów. Sięgnęli więc do środków, które są sednem ich postępowania w całej historii istnienia tego zwyrodnienia.
Koniecznym jest w tym miejscu przytoczyć polskie doświadczenia w tej materii. Pomijam już przypadki indywidualne jak zabójstwo M. Rosiaka, czy śmierć, krótko po prokuratorskim przesłuchaniu, Barbary Skrzypek – współpracownicy J. Kaczyńskiego. Wskażę śmierć polskich wysokich oficerów lotnictwa w „katastrofie” samolotu Casa oraz zamach smoleński, w którym zginęła spora część intelektualnej elity z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele. Wszystko to miało miejsce w czasach „miłościwie panującego D. Tuska. Warto sobie to uświadomić, ponieważ ten człowiek rządzi Polską dzisiaj, gdy jesteśmy na geopolitycznym widelcu wojennej sytuacji w Europie.
Krystian Wojaczek


przez pato-elity, jeśli wybory wygra ów reklamowany.